Skip to content

Beta-reader czy redaktor – różnice

Weź pod pachę swój tekst i ruszamy na wycieczkę! Twoimi towarzyszami będą takie osoby jak beta-reader czy redaktor. Każdy z nich wniesie do tej wyprawy coś innego.

  • Beta-reader pójdzie z Tobą we wszystkie zaproponowane miejsca. Będzie się ekscytować wycieczką, czasem marudzić, że coś mu się nie podobało, a nawet mówić, że zamiast tego mogliście pójść gdzieś indziej. Podpowie, co on chciałby zobaczyć, i zainspiruje Cię do odkrywania nowych ścieżek.
  • Redaktor wyciągnie mapę i przewodniki. Dokładnie przestudiuje Twój plan wycieczki, sprawdzi, czy program jest dostosowany do uczestników, czy nie ominiecie czegoś ważnego po drodze i czy nie lepiej pójść inną trasą. Wprowadzi modyfikacje i może nawet zasugeruje wyrzucenie jakiegoś punktu z Twojego planu.

Co to oznacza w praktyce?

Co robi beta-reader (beta-czytelnik)?

Rola beta-readera w procesie pisania:

  • Pierwszy czytelnik, testowy odbiorca Twojego tekstu.
  • Ktoś z grupy docelowej – ktoś, kogo interesuje dany temat lub gatunek (np. czytelnik kryminałów albo młoda przedsiębiorczyni, do której skierowany jest poradnik).
  • Może to być kilka różnych osób.
  • Często znajoma osoba, która czyta tekst w ramach wsparcia, przysługi (ale może to być też usługa płatna).
  • Zgłasza swoje uwagi: co mu się podoba, co nie, czego nie rozumie, czego mu brakuje.
  • Najlepiej przygotować dla niego pytania, aby wyciągnąć z jego opinii jak najwięcej.
  • Podpowiada, ale nie wprowadza zmian w tekście.

Co robi redaktor?

Rola redaktora w procesie pisania:

  • Profesjonalista – patrzy na tekst jako ekspert językowy i wydawniczy, a nie tylko czytelnik.
  • Jest to usługa płatna (w przypadku self-publishingu lub przygotowywania propozycji wydawniczej) albo zadanie odpowiedniej osoby w wydawnictwie.
  • Wie, na co zwrócić uwagę, i to on Cię kieruje (a nie odwrotnie).
  • Też patrzy na tekst oczami czytelnika i dostosowuje go tak, by był jak najbardziej wygodny i zrozumiały dla potencjalnego odbiorcy.
  • Proponuje zmiany w tekście: zarówno merytoryczne, jak i językowe.
  • Samodzielnie przeredagowuje niektóre fragmenty.

Czy w procesie twórczym konieczna jest współpraca zarówno z beta-readerem, jak i redaktorem?

Nie jest to konieczne. Możesz zrezygnować z beta-readerów (nigdy nie rezygnuj z redakcji!). Warto jednak pokazać potencjalnym czytelnikom wstępną wersję swojego dzieła, aby dowiedzieć się, jaki jest jego odbiór.

Na przykład jeżeli tworzysz poradnik, beta-reader wskaże, co nadal jest dla niego niezrozumiałe, a także przedstawi problemy, z jakimi się boryka. To pozwoli Ci uzupełnić i rozbudować tekst. Na kolejnym etapie redaktor spojrzy na gotowy tekst profesjonalnym okiem i dopracuje go pod kątem języka i struktury.

Podczas gdy beta-reader patrzy na tekst bardziej emocjonalnie i przez pryzmat swoich doświadczeń, redaktor podchodzi do niego analitycznie, dba o jak największą zrozumiałość przekazywanej treści oraz wygodę czytania.

Beta-reader i redaktor pomogą wyciągnąć z Twojego pomysłu to, co najlepsze – każdy na swój sposób.

Czy muszę wprowadzać wszystkie zmiany zaproponowane przez beta-readerów?

Nie musisz wprowadzać wszystkich proponowanych zmian. Beta-readerzy nie zmieniają nic w tekście, a jedynie go komentują. Ich wskazówki mają nakierować Cię i pokazać Ci, jak tekst jest odbierany w danej postaci. Ty jako autor podejmujesz ostateczną decyzję, co i w jakiej formie chcesz w nim zawrzeć.

Aby jak najpełniej skorzystać ze wsparcia beta-readerów, przekaż swój tekst kilku osobom (najlepiej dwóm, trzem) – dzięki temu otrzymasz różne uwagi i je porównasz. Każda z tych osób może zwrócić uwagę na zupełnie inne kwestie, co z pewnością wzbogaci Twoją wizję i pozwoli spojrzeć na tekst z nowej perspektywy.

Jednocześnie pamiętaj, że są to tylko sugestie – indywidualne odczucia konkretnej osoby. Nie musisz zgadzać się ze wszystkimi i wprowadzać zmian na siłę. Zainspiruj się i wprowadź te zmiany, które odpowiadają Tobie.

Współpraca z beta-readerami – przykłady

Powieść:
Ile osób, tyle opinii. Jeden beta-reader może powiedzieć, że uwielbia jakiegoś bohatera w powieści, a drugi, że trzeba go usunąć lub przepisać. Proś o uzasadnienie, rozwinięcie opinii – dzięki temu będziesz wiedzieć, co konkretnie się podoba lub nie podoba (np. bohater podejmuje irracjonalne decyzje, nie ma celu, nie ma cech charakterystycznych), a na tej podstawie znajdziesz złoty środek.

Poradnik:
Odbiorca z grupy docelowej może wskazać, że zabrakło mu w Twoim poradniku omówienia jakiegoś zagadnienia. Ta informacja zwrotna będzie dla Ciebie sygnałem, czego chcą się dowiedzieć potencjalni odbiorcy i co może być dla nich wartościowe. Jeżeli jednak uznasz, że nie chcesz poruszać tego tematu, bo nie znasz się na nim wystarczająco albo Twoim zdaniem nie jest tu potrzebny – wcale nie musisz rozbudowywać tekstu.

Czy muszę wprowadzać wszystkie zmiany zaproponowane przez redaktora?

Tak samo jak wyżej – nie musisz zgadzać się na wszystkie zmiany. Warto tu zaznaczyć, że w przeciwieństwie do beta-readerów redaktor nanosi zmiany bezpośrednio do tekstu (np. poprawki językowe, porządkowanie treści). Dodatkowo podaje sugestie większych zmian w komentarzach lub w osobnej notatce. Sprawdź, jak dokładnie wygląda współpraca z redaktorem.

Widzisz wszystkie zmiany, które są nanoszone w tekście, więc możesz czegoś nie zaakceptować, np. zmiany kolejności akapitów/rozdziałów albo przeredagowania zdania, które według Ciebie wcześniej brzmiało lepiej.

Ale bez obaw – redaktor zawsze dostosowuje się do Twojego stylu i do potrzeb konkretnego tekstu.

Jak wybrać beta-readerów?

Podczas wybierania beta-readera pamiętaj, by nie była to osoba, która nie będzie w stanie dać Ci konstruktywnych uwag (np. nie czyta książek w danym gatunku albo jest to Twoja mama, która będzie Cię chwalić bez względu na wszystko).

Beta-readera możesz szukać wśród znajomych lub w internetowych grupach pisarskich i tematycznych. Na przykład jeśli tworzysz e-booka dla młodych mam prowadzących działalność gospodarczą, możesz zapytać na grupie biznesowej dla kobiet, czy znajdą się tam osoby chętne do przeczytania pierwszej wersji poradnika i podzielenia się swoimi przemyśleniami.

Przygotuj listę pytań dopasowaną do rodzaju tekstu oraz swoich potrzeb. Pytaj o konkrety, np.: Który wątek był według ciebie najciekawszy? Czy któryś wątek cię nudził?. Jeżeli chcesz, aby testowy czytelnik zwrócił na coś szczególną uwagę (np. masz problem z jakimś fragmentem, bohaterem), również to uwzględnij.

Poproś wybraną osobę, by była brutalnie szczera – a Ty otwórz się na konstruktywną krytykę. Wszystko po to, by pomóc Twojemu tekstowi!

Pamiętaj też, żeby nie oczekiwać od beta-readera zbyt wiele: nie jest to doświadczony redaktor, który będzie potrafił Ci we wszystkim doradzić. Ponadto beta-reader nie będzie poprawiał błędów językowych.

Jak wybrać redaktora?

Warto tu też dodać, że możesz spotkać się z różnymi redaktorami: takimi, którzy zajmują się wyłącznie redakcją fabularną lub wyłącznie redakcją językową. Oczywiście istnieją również tacy, którzy pomagają dopracować tekst pod wszystkimi względami. Przed nawiązaniem współpracy potwierdź z potencjalnym partnerem, jaki będzie zakres jego działań – upewnij się, że pokrywa się to z tym, czego na tym etapie potrzebujesz (np. jeśli zrezygnowałeś z beta-readingu, to może Ci się przydać redakcja fabularna).

Redaktor w przeciwieństwie do beta-readerów nie musi znać się na omawianym przez Ciebie temacie. Jeżeli jednak ma wcześniejsze doświadczenie w pracy z podobnymi tekstami (np. poradnikami biznesowymi czy książkami dla dzieci), to będzie wiedział, na co zwrócić uwagę, aby jak najlepiej dopracować tekst.

Możesz poprosić o wykonanie próbki redakcji na paru stronach. Dzięki temu sprawdzisz, jak pracuje dana osoba i czy jej poprawki Ci się podobają. Ważne, aby znaleźć kogoś, kogo obdarzysz zaufaniem – w końcu redaktor będzie wprowadzać zmiany w Twoim pieczołowicie przygotowanym dziele.

Chcesz zobaczyć, czy się dogadamy? Wyślij do mnie krótki opis swojego projektu wraz z kilkoma stronami do wglądu. Wykonam niezobowiązującą próbkę redakcji i przedstawię, co mogę zrobić dla Ciebie i Twojego tekstu.

Beta-reader czy redaktor – podsumowanie

  • Beta-reader to pierwszy czytelnik, ktoś z Twojej grupy docelowej (a nawet kilka osób). Przedstawia swoje odczucia po lekturze i podpowiada, co można zmienić, rozwinąć, usunąć, aby tekst był jak najciekawszy.
  • Redaktor to osoba, która patrzy na tekst profesjonalnie i przygotowuje go do publikacji. Wprowadza zmiany w tekście i sugeruje ostatnie zmiany. Jego rolą jest dopracowanie tekstu pod kątem języka i struktury, aby był jak najbardziej przystępny dla czytelnika. 

Jeśli Twój tekst jest już po pierwszym czytaniu, zgłoś się do mnie! Zajmę się jego redakcją. Zobacz, jak mogę Ci pomóc na kolejnych etapach powstawania publikacji.